wtorek

Liczę

zapomniałam już ciepła twojego głosu
zapomniałam co cię bawi z czego drwisz
nie wrócisz ja nie poproszę o powroty
patrzę przed siebie liczę kolejne świty

twoje z nią

czwartek

Losy

włosy blond niebieskie włosy
wąs zbrudzony śmietaną
wmawia sobie że jest sobą
kłamię ją że chce się zmienić

dzieci krzyczą zbijając ognie
schody kręte wygrawerowane
brudnymi smugami
puste pokoje już milczą

wyrzuty wypełniają przestrzeń
karmią głodne motyle
nie mówi się o tęsknotach
liczydło pomyłek wskazuje koniec